15 sierpień 2014

Przegonić Nudę | Sens

Artykuł opublikowany w sierpniowym wydaniu magazynu Sens

 

PRZEGONIĆ NUDĘ

Bardzo często nuda w sypialni to przykrywka dla problemów w innej sferze. Może się za nią kryć kryzys, zdrada stres.
Warto dotrzeć do prawdziwej przyczyny. Historię 35-letniej Wioli komentuje sex coach Marta Niedźwiecka

 

Tekst: Magdalena Rybak

 

Monotonia w łóżku może oznaczać, że tematem seksu po prostu się nie zajmujemy. Jeżeli para kocha się sporadycznie, zazwyczaj gdy dzieci nie ma w domu albo tylko po alkoholu – nie jest to prawdziwe kultywowanie życia erotycznego. O dobry seks trzeba się postarać. To oznacza podejmowanie działań, żeby było coraz lepiej. Zaangażowanie, pomysłowość, regularne oddawanie się czułościom – niespieszne i uważne. Co się dzieje, jeśli to zaniedbujemy?

WIOLA, 35-LETNIA MENEDŻERKA, PRZYCHODZI NA KONSULTACJĘ DO SEX COACH I MÓWI: W naszym małżeństwie jest taki problem, że jesteśmy znudzeni seksem.
COACH: My to znaczy kto?
WIOLA: Ja jestem znudzona. Po prostu nie mam ochoty.
COACH: Miała pani ochotę wcześniej?
WIOLA: Tak, gdy byliśmy zakochani.
COACH: A czego teraz by pani chciała?
WIOLA: Nie wiem, nigdy się nie zastanawiałam… Może, żeby było jak kiedyś.
COACH: W jakich sytuacjach kiedyś czuła pani pobudzenie?
WIOLA: Jak tylko myślałam o spotkaniu z moim przyszłym mężem.
COACH: A teraz odczuwa pani pobudzenie?
WIOLA: Nie wiem…
COACH: A silniejszy stan – podniecenie?
WIOLA: Nie wiem…
COACH: A o czym pani fantazjuje?
WIOLA: Czasem wspominam Roberta, kolegę, który bardzo mi się kiedyś podobał.
COACH: Z Robertem byłoby fajniej?
WIOLA: Nie wiem. Ja nie wiem, kiedy jest fajnie tak naprawdę.
COACH: A porządna kobieta może lubić seks?
WIOLA: Nie wiem. Raczej nie…

Pytania, jakie podczas wstępnej rozmowy zadaje Wioli sex coach, są kluczowe dla poznania przyczyn monotonii i stagnacji w jej życiu erotycznym, pozwalają bowiem poznać strukturę własnego podniecenia. U każdego człowieka można zaobserwować następujące po sobie fazy rozwoju podniecenia seksualnego, począwszy od ekscytacji i pożądania, aż po wystąpienie fizjologicznego podniecenia. Każda z nich może być impulsem do zainicjowania seksu, problem w tym, że kobiety nieczęsto je u siebie rozpoznają. Kochają się z poczucia obowiązku, same rzadko dążą do zbliżenia, i to wszystko przykrywają pojęciem „nuda”, pod którym kryje się niewielkie zainteresowanie seksem i nieumiejętność rozbudzenia w sobie pragnień. Ale idźmy dalej. Jak się okazuje po dłuższej rozmowie, Wiola tak naprawdę nigdy nie weszła w świat dojrzałej seksualności – w liceum uprawiała petting, na studiach miała kilka przygód seksualnych, potem w pracy poznała swojego męża. Gdy była zakochana, wszystko działało samo. Potem zapragnęli powiększyć rodzinę i seks stał się bardziej drogą do niż celem samym w sobie, a gdy pojawiły się dzieci, zupełnie zszedł na dalszy plan. Prawda jest taka, że małżonkowie nigdy nie dbali o tę sferę. Ale można to zmienić!

UŚPIONA KOBIECOŚĆ

Każdy człowiek rodzi się seksualny. Seks, podobnie jak mowa, jest podstawową ludzką kompetencją. Tyle że do rozwoju ośrodka mowy jesteśmy stymulowani od dzieciństwa… a sfera erotyki bardzo często jest zostawiana na boku. Wiele kobiet, podobnie jak Wiola, nosi w sobie przekonanie, że w związku powinny koncentrować się na emocjach, nie na seksie. W efekcie często nie wiedzą, co je podnieca, co im sprawia przyjemność, czego chcą. Dlatego w przypadku Wioli ważne jest to, aby postarała się odkryć swoją seksualność i przestała postrzegać seks jako obowiązek małżeński albo romantyczne marzenie. Powinna też rozprawić się z przekonaniem, że seks jest grzesz¬ny i brudny, dzięki temu zyska całą paletę wrażeń, o których do tej pory nie miała pojęcia.
Jeżeli Wiola postanowi wejść na ścieżkę samopoznania, dobrze, żeby na początku odpowiedziała sobie na następujące pytania: ,,Czy chcę zacząć odkrywać siebie jako istotę seksualną?”, ,,Czy chcę dowiedzieć się, co mnie podnieca?”, ,,Czy chcę stwarzać sytuacje inicjujące seks?”. I odwrotnie – ,,Czy chcę nauczyć się odmawiać, jeśli nie pragnę zbliżenia?”. Nieodzownym etapem dojrzewania do seksualności jest odzyskanie kontaktu z własnym ciałem. Dobrym sposobem będzie postawienie na aktywność fizyczną. Mogą to być różne formy ruchu, bieganie, terapia ruchem Pięć Ryt¬ mów, taniec, joga. Aktywności pobudzające zarówno ciało, jak i zmysły. Równocześnie może otwierać się na swoje odczucia zmysłowe, bodźce z zewnątrz, w tym reakcje na innych ludzi, sytuacje, wrażenia.

Nie warto pomijać czy odrzucać masturbacji, bo jest ona wielkim laboratorium naszej seksualności. Daje szansę sprawdzania rzeczy, na które nie ma miejsca w seksie z partnerem. Szczególnie w przypadku, gdy kobieta kładzie duży nacisk na zadowolenie partnera. Dlatego dobrze jest przeczytać parę książek na ten temat, jeśli trzeba, wspomóc się gadżetami. Na początku jednak najlepiej by było, gdyby Wiola skupiła się na sobie, zauważyła, że sfera seksualności jest dla niej wciąż nieodkrytym lądem. Wtedy dopiero nastąpi etap poszukiwania odpowiedzi na kolejne pytania, m.in. o to, czy Darek, jej mąż, ją podnieca i czy ona podnieca Darka.

 

MĘSKA PORNO-NUDA

W rozmowie z coachem Wiola napomknęła, że Darkowi zdarza się wchodzić na strony pornograficzne. To ważna informacja, bo nawet je¬żeli mężczyzna nie jest uzależniony od pornografii, to może mieć sformatowane przez nią reakcje seksualne i sposób myślenia o tej sferze. Żeby mógł zdać sobie sprawę, jak bardzo jest ulepiony z tego, co oglą¬da, potrzebna będzie abstynencja. Nie chodzi o to, żeby już nigdy więcej nie oglądał filmów porno, tylko żeby miał świadomość, że nadmiar tego typu bodźców fatalnie wpływa na życie seksualne. Darek potrzebuje abstynencji również po to, żeby poznać swoje prawdziwe reakcje seksualne. Będzie mógł zobaczyć, co w jego żonie go podnieca. Czego naprawdę potrzebuje.

Przed obojgiem sporo pracy. Startują z zupełnie innych punktów, ale mają podobne zadanie – rozpoznać swoją seksualność. Dla Darka oznacza to rezygnację z ciągłych nowości, które dostarcza pornografia. Ale dzięki temu może wiele zyskać – zacznie coraz dłużej utrzymywać erekcję, będzie mógł kochać się z większą uważnością.

 

NA NOWEJ DRODZE

Załóżmy, że Wiola już wie, co ją podnieca, i potrafi o siebie zadbać. A kiedy słyszy „nie”, nie czuje się odrzucona, bo jej potrzeby są zaspokajane, a odmowa nie jest wymówką, tylko komunikatem, który można przyjąć. Umie też zawalczyć o przestrzeń dla siebie – np. o czas wstrzemięźliwości od seksu. Dzięki temu ma szansę na spotkanie z samą sobą i uwolnienie się od presji małżeńskiego seksu. A to wymaga dojrzałości i stanowczości w kwestii określania granic; powiedzenia: ,,Teraz pracuję nad sobą i potrzebuję od ciebie zrozumienia”.

Załóżmy, że Darek nie ma dużego problemu z pornografią i także on nawiązał na nowo kontakt ze swoim ciałem. Zauważa też plusy seksu w realu – od ejakulacji do orgazmu upływa coraz więcej czasu, i ten czas jest coraz bardziej nasycony wspaniałymi bodźcami. Jeżeli oboje próbują różnych rzeczy i zaczynają mieć odczucie, że życie erotyczne przynosi im satysfakcję, to po paru  miesiącach mogą wejść w taki rytm, że seks, który wcześniej pomijali ze względu na zmęczenie i brak ochoty, stanie się najlepszym zwieńczeniem nawet bardzo wyczerpującego i trudnego dnia. Teraz mogą być ze sobą blisko, bo są emocjonalnie razem, widzą się i to daje im zastrzyk energii. Kiedyś mówili: ,,Nie, nie dziś, bo padam na twarz”, teraz mówią: „Zróbmy to, bo jestem zmęczony i chcę być blisko”.

Teraz możemy spojrzeć na Wiolę i Darka i zobaczyć, jak długą drogę przeszli małymi krokami. Przez rozpoznanie swojej seksualności, poprawienie komunikacji doszli do prawdziwej intymności w związku. Nie są już parą złączoną tylko kredytem, dziećmi i zadaniami – utrzymują więź emocjonalną i seksualną .

I pamiętajmy, że jeżeli jesteśmy w miarę zadowoleni z naszego życia seksualnego, ale chcemy więcej fajerwerków, trzeba się o to postarać. Zacząć od prostych pomysłów, typu świeczka do masażu czy wspólna kąpiel, i stopniowo wprowadzać nowe. Seksem trzeba zająć się jak oddzielnym bytem. Lepiej czasem zostawić zmywanie czy pracę na później i pójść razem do łóżka.

 

LEKTURA DLA NIEJ I DLA NIEGO:

  • Mantak Chia, Rachel Carlton Abrams, Kobieta multiorgazmiczna. Jak odkryć w sobie pełnię pożądania, rozkoszy witalności, Czarna Owca2012;
  • Mantak Chia, Douglas Abrams, Mężczyzna multiorgazmiczny. Jak mężczyzna może ulepszyć swoje życie seksualne, Czarna Owca2012

 

Udostępnij artykuł
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
FreshMail.pl