31 maj 2014

Uczcie się dziewczyny. Nie znacie dnia, ani godziny.

Chwilę temu spotkałam się z młodą i bystrą dziennikarką piszącą min. o seksie. Długo rozmawiałyśmy dzieląc się zarówno spostrzeżeniami, obawami, jak i nadzieją, że jednak nasza rzeczywistość w dającym się przewidzieć czasie „znormalnieje”. Innymi słowy opuści rejestr wartości absurdalnych, na rzecz wartości humanistycznych. Przy okazji oczywiście poruszyłyśmy temat edukacji seksualnej i metod, jakie ludzie wykorzystują aby znajdować informacje na temat ich seksualności. Ku mojemu zdumieniu niewiasta wyznała, że gdyby nie „cosmo”, to nie wiedziałaby kilku zasadniczych prawd dotyczących jej ciała, fizjologii i anatomii.

Aż mnie zatchnęło

Ponieważ jestem starą konserwą, aż mnie zatchnęło. Jak to „cosmo” źródłem jakiekolwiek rzeczowej i wiarygodnej informacji?! WTH? Przecież, przecież to … rezerwuar uprzedzeń. Przedmiotowego traktowania seksu. Osławionych, beznadziejnych porad w stylu „patrz na jego krocze tak często, jak się da, a z pewnością zacznie cię pożądać'. Podręcznik do hodowli nieświadomych kobiet. Aaaaaa!

Dziennikarka odparła mi na to (nie drgnęła jej powieka, przysięgam), że jej pokolenie znakomicie radzi sobie z odsiewaniem bzdur od prawdy, a niemal naturalną kompetencją jest rozróżnienie w morzu informacji tych, które są rzeczywiście pożyteczne, od całej reszty. Nie w całości dzielę optymizm i zaufanie do tego roztropnego i selektywnego pozyskiwania wiedzy, ale wyznam, że nieco mi ulżyło. Zobaczyłam ten proces od zupełnie innej strony . Poczułam się też nieco zawstydzona. Do teraz twierdziłam, że źródło informacji ma zasadnicze znaczenie. I, że są takie źródła, które po prostu propagują zdeformowany obraz świata / seksualności / czegokolwiek. I jako takie powinny być omijane przez tych, co chcą się dowiedzieć czegoś wartościowego. A tu taka nauczka. Nawet Opowieści z Mchu i Paproci mogą dać Coś.

Czas coś odszczekać

Nie weszłam pod stół, żeby odszczekać tylko dlatego, że siedziałyśmy w kawiarni i taki eksces nie zostałby właściwie zrozumiany. Postanowiłam więc odszczekać publicznie, przynajmniej tą część za którą czuję się odpowiedzialna. Niniejszym odszczekuję. Uczcie się skądkolwiek. Czytajcie wszystko, co wam wpadnie w ręce. Zasysajcie informacje wszystkimi wypustkami. Baczcie jeno, żeby to, co wsysane było odżywcze, zasilające i robiło wam dobrze. Wiedza to potęga. A wiedza o seksie to potęga większa, niż inne potęgi.

Udostępnij artykuł
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Wesprzyj O Zmierzchu na Patronite.

Twoja moneta zasila podkast oraz przynosi szczęście darczyńcy.

close-link
Newsletter